niedziela, 30 grudnia 2012

Ulegnij mój aniołku. (3/?)

blondyn- Luhan, brunet- Sehun 


-Szybciej ! Szybciej! Boże ahhh ....proszę! - krzyczał bezwstydnie Luhan do człowieka, który teraz wpychał mocno swojego członka wewnątrz niego. -Ngh!!.. Tak! Jeszcze raz! Kurwa! Uderz tam jeszcze raz! - zażądał jak tylko poczuł, że penis coraz to mocniej uderzał w jego prostatę. Czuł się tak dobrze, że mógłby w tym momencie rozpłynąć się z rozkoszy. Chwycił się mocniej prześcieradła by jego ciało utrzymało się w jednym miejscu natomiast mężczyzna chwycił jego biodra, żeby móc wpychać głębie swojego członka. -Ahh....kur...aaa - anioł zagryzł dolną wargę, aby powstrzymać krępujące dla niego jęki.
-Nie rób tego...- szepnął mężczyzna -... daj mi usłyszeć twój piękny głos - i ugryzł płatek ucha. Luhan chciał, ale nie potrafił dłużej się powstrzymać i jęknął głośno. Mężczyzna delikatnie przesunął swoją dłonią wzdłuż członka anioła i zaczął poruszać ręką w rytm jego bioder powodując tym coraz to głośniejsze dźwięki wydobywające się z ust Luhana. -Krzycz moje imię kochanie. - zażądał.
Luhan musiał bardzo wytężyć mózg, żeby przypomnieć sobie imię mężczyzny.
-Kurwa!
-Krzycz moje imię! - powtórzył.
-Ale ja...ngh!! - orgazm był już blisko, a umysł Luhana wciąż szukał imienia. Zacisnął oczy, starając się bardziej skupić.
-Krzycz!
-SE...

-...HUN!! - krzyknął Luhan i otworzył szeroko oczy. Krople potu spływały po jego czole, a oddech był nieumiarkowany. Rozglądnął się wokół siebie uświadamiajac sobie, że jest w swoim pokoju. -Czy ja... Boże! On! Ja... mnie...  Boże .... i to jeszcze... na litość boską ! ...Spokojnie ty był tylko sen.... w którym my ...... Jezus Kristus ratuj mnie! Ja.. ja przecież nie mam wpływu na mój umysł podczas snu, prawda? ...A przypadkiem sen nie jest to innymi słowy marzenie jakie chcemy spełnić?? Pff tff pff wypluć i podeptać te słowa. On jest przecież diabłem, który chce sprowadzić wszystkich do piekła! Jest brzydki, głupi, a jego dotyk sprawia, że we mnie się coś gotuje, a stado motyli świruje w moim brzuchu, a ja zaraz się zapadnie pod ziemie bo gadam takie głupoty! Które są po części prawdą i to mnie przeraża ? Czy ja panikuje? Nieee...no gdzież... Jestem spokojny i tylko z niewyspania wyrywam sobie włosy z głowy! A najlepsze jest to, że mam taki fajny namiocik pomiędzy nogami, który ma ochotę eksplodować!!  -Luhan niekrótko prowadzał swój bezsensowny monolog. Gdy już w końcu skończył, postanowił nie iść na zajęcia. Bał się spotkać twarzą w twarz z Sehunem, on mógł się zorientować, że jest coś nie tak i przez to mogło wszystko wyjść na jaw. Pierwszy raz postanowił skłamać i powiedzieć, że jest chory. W niebie nikt tak nie robił, ba, nikt nawet o tym nie myślał, że można tak zrobić - powiedzieć coś niezgodnego z prawdą. Wiedział, że jego pan będzie zły, ale wolał to niż zbliżyć się do demona...

~~~~


-Ymm..- mruknął Sehun budząc się. - O ja... to było mega... - mówiąc to przypominał sobie sceny z minionego snu. - Kto by pomyślał, że anioły są takie dobre w łóżku. Widać, że jak ich pan tworzył to nie dbał tylko o to, żeby ich twarzy wyglądały nieskazitelnie, bo jeśli chodzi o ich tyłeczki to też się nieźle postarał. Jednak nie jest on taki bez użyteczny. Ahh.. ale bym go teraz przeleciał... no może nie raz, pięć-sześć rud wystarczy...Ta sperma zdziałała cuda, żeby tylko przenieść sen do życia realnego, to byłoby  to rajem...

~~~~


Luhan nie mając co robić, ułożył się wygodnie na łóżku i oglądał telewizję, jednak nie mógł się w pełni skupić, gdyż twarz i ciało Sehuna ciągle pojawiały się w jego głowie.
-Ten sen wyglądał tak realistycznie. Nie wierzę, że to powiem, ale to najlepszy sen jaki miałem... Ciekawe co by było gdybym był zwykłym śmiertelnikiem. Ciekawe jak to jest móc cały czas kłamać. Ciekawe jak to jest móc przeklinać bez pohamowań. Ciekawe jak to jest kochać obojętnie jakie osoby. Ciekawe jak to jest uprawiać seks. - i tak cały czas myślał Luhan o sprawach, dla zwykłego człowieka, normalnych. Każdy mógłby na te pytania odpowiedzieć i każdy mógłby zrobić każde z tych rzeczy, ale nie on. Anioł nie jest człowiekiem i nie może sobie pozwolić na takiego typu rzeczy, złamałby wtedy zasady z którymi powinien być ściśle związany. Jednak Luhan jest nowy w tej "branży" . Został obdarzony niezwykłą rzeczą, a mianowicie zaufaniem Boga.
-Chciałbym zostać zwykłym człowiekiem... - i po tych słowach, anioł złamał jedną z zasad. których powinien przestrzegać każdy posłannik Boży.

Chcąc nie chcą Luhanowi ponownie przyśnił się poprzedni sen, ale tym razem budząc się nie wzywał boga, ani nie mówił nic złego względem Sehuna, po prostu milczał.

Chodził po pokoju i myślał... Właściwie to miał pustkę w głowie. Nie mógł tak po prostu unikać Sehuna, to nawet nie było możliwe. Będąc na ziemi, zanim został na nią zesłany, został obdarzony ludzkimi cechami i w pełni nie może kontrolować swoich uczuć. Zaczęło go to denerwować, że nie może robić tego co chce.
Nie mógł iść spać, bo wiedział, że sen może się powtórzyć.  Luhan już sam nie wytrzymał ze swoimi myślami i krzyknął:

-Pierdole to! Pierdole zasady, mojego pana, wszystko! Mam to gdzieś! Dłużej już nie wytrzymie! Teraz chcę się odprężyć i być pieprzony przez Sehuna jak dzikie zwierze!  - chwycił klucze i wyszedł.
Stanął przed drzwiami Sehuna i zapukał.
-Tak? -rozległ się dźwięk zza drzwi.
-Hej, to ja Luhan. -drzwi jak na zawołanie otworzyły się, a w nich stanął półnagi Sehun.
-Mogę coś dla ciebie zrobić aniołku.
-Tak.
-Słucham.
-Pierdol mnie. -Luhan nie dał odpowiedzieć Sehunowi. Od razu rzucił się na jego szyję i zaczął całować. -Teraz, już, bo nie wytrzymam. -sapał.
-Lulu ty...
-Cicho, bądź cicho i rób swoje. - Dwa razy mu nie trzeba powtarzać. Demon zabrał go na ręce, zaprowadził do sypialni.
-Jesteś tego pewny?
-Jak będziesz tak mówił to się rozmyślę i pójdę do kogoś innego, żeby zgasił moje pragnienia, ale będzie problem, bo to nie będziesz ty i zamiast imiona tego kogoś będę krzyczeć twoje, a później to będziemy oboje żałować!
-A czy ty myślisz, że ja ci pozwolę dać komuś innemu... dupy??
-Sehun~~

Demon bez słowa zaczął lizać płatek ucha Luhana, zostawiając na nim mokre ślady. Przebiegły uśmieszek pojawił się na jego twarzy jak usłyszał kwilenie chłopaka pod nim. Sehun nachylił się nad nim i złożył na jego ustach delikatny pocałunek, ale jemu to nie wystarczało. Domagał się o pozwolenie wtargnięcia do wnętrz ust. Po chwili proszenia o wejście językiem, w końcu je dostał. Luhan niepewnymi ruchami zaczął ocierać swój język o jego co wywołało u jego w brzuchu falę przyjemnego uczucia. Spodobało mu się to. Anioł zaczął stawać się bardziej pewny siebie i zawiązał ramiona wokół szyi Sehuna, przyciągając go bliżej do siebie, nie zostawiając ani milimetra szparki pomiędzy ich ciałami.
Języki toczyły walkę, tańczyły bawiły się sobą. Demon wygrał bitwę i w nagrodę mógł w pełni zwiedzić jamę ustną aniołka. Nadmiar śliny zaczął spływać po policzku blondyna, a gdy demon przerwał pocałunek, to nić śliny wciąż łączyła ich języki.

Nie tak męski krzyk wydobył się z ust Luhana, gdy Sehun zaczął ssać jego szyję, a po chwili gryźć obojczyk, w zasadzie to robił wszystko co można, żeby zrobić na jego gładkiej skórze znaki, które świadczyły o tym, że jest jego i tylko jego. Demon otrzymuje wzamian przytłumione jęki i łańcuch przekleństw, które potwierdzały fakt, że Luhan nie jest takim aniołkiem jakby się wydawało.
Gdy w końcu zrobił na jego ciele wystarczająco siniaków, jego usta powędrowały do klatki piersiowej, gdzie z zamiłowaniem kręcił swoim językiem sutek Luhana, jemu natomiast nie pozostało nić tylko jęczeć i rokoszować się  tym. Sehun podnieca się coraz bardziej, gdyż, jak to na anioła przystało, ma piękny głos, a dodając do tego bezwstydne jęki, to brzmi to wręcz cudownie dla uszu .... i penisa....
-Sehun ahh.... rusz się...
-Rozkazujesz mi ?
-Sehuniee~~ Już~~
-Nieładnie, nie ładnie. Mój aniołek zachowuje się bardzo brzydko jeśli chodzi o kogoś kto ma właśnie wpychać do jego dziurki nie małych rozmiarów, penisa. Niestety, ale musisz być za to ukarany. Demon chwycił Luhana za pas i ułożył go tak, że klęczał przed łóżkiem, a jego głowa praktycznie była wpychana w materac.
-Sehuniee~~
Anioł poczuł nagle, że jego spodnie wraz z bielizną zostały zsunięte do kolan. Demon miał idealny widok na wypięty tyłek i bez litości uderzył go z otwartej dłoni.
-Aaa !! To boli!
-To ma bolec kochanie, to kara.
-Nie! Przestań! - I kolejne uderzenie.
-Dalej masz zamiar mi rozkazywać?- na to Luhan już nie od powiedział. -Ile razy mam cię uderzyć?- anioł wciąż się milczał. -Hmm?- zezłoszczony Sehun brakiem odpowiedzi, uderzył go ponownie tylko tym razem z całej swojej siły. -Ile?!
-Pięć.
-Błędna odpowiedzieć.- demon nie miał dla niego litości.
-D..dziesięć... -wyjąkał Luhan napinając się w oczekiwaniu na ból.
-Tak, to odpowiednia liczba. - położył rękę na jego pośladku, delikatnie je gładząc przed kolejnymi uderzeniami , natomiast anioł tylko zagryzł wargę, by zatrzymać wszystkie żenujące dźwięki, które może wydobyć przez czyny Sehuna.

-Ile zostało?
-Sześć? - kolejny klaps. - Było pięć... teraz jest sześć.
-Dobry chłopiec... Już nie będziesz próbował mi rozkazywać, prawda? - zanim zdążyć odpowiedzieć został ponownie uderzony najmocniej jak się dało.
-T..tak..
-To dobrze... Nigdy więcej. -przejechał ręką po pośladku Luhana, który praktycznie się palił.
-Przepraszam, już nie będę.- Sehun tylko się uśmiechnął zadowolony z rezultatu. -Wstań.

Luhan stał z wypiekami na twarzy, obserwując jak Sehun zdejmuje spodnie i rzuca je na krzesło
-Połóż się na łóżku na plecach. Nie chciałeś, żebym się z tobą bawił, więc masz to co chcesz. - anioł jak posłuszny piesek zrobił co mu kazano. Demon przyłożył do jego twarzy trzy palce. -Ssij. - Luhan zaczął ślinić dokładnie każdy palec, co chwile je przegryzając, a drugi wydał tylko pomruk zadowolenia.  Język anioła wił się zachłanniej wokół palców, do momentu w którym nagle Sehun wyciągnął je z jego ust i odwrócił go przodem do siebie.
-Widzę, że tobie bardzo chce się coś ssać i lizać, a ja mam dla ciebie odpowiednią rzecz do tego typu działań. -Luhan spojrzał na jego krocze i przełkną głośno ślinę.
-Ale...- przerwał sam sobie Luhan, wiedząc, że może się dla niego to źle skończyć.
-Klękaj na podłodze.- anioł powolnym i niepewnym ruchem wykonał rozkaz.
-Ręce do tyłu i otwórz szeroko usta. - Sehun zsunął bokserki i stanął przed Luhanem. Anioł tylko rozszerzył oczy na widok wielkości penisa. O boże -pomyślał.
-Na co czekasz kochaniutki? Bóg cię teraz nie zbawi. Na to już szans nie masz. -   blondyn już praktycznie się ślinił na myśl, że ten ogromny członek, stojący na baczność, będzie pieprzyć jego usta, a później spragniony tyłek. Już bez zastanowień włożył końcówkę do ust, a demon odpłynął do nieba i chyba widział tam nagiego sobowtóra Luhana. Czekał na to i teraz musi przyznać, że czuje się zajebiście. Głowa anioła zaczęła się szybciej poruszać w przód i w tył. Po chwili wyjął go ust, a sfrustrowany Sehun otworzył oczy i spojrzał w dół - Czemu przestałeś?! - a Luhan tylko kontynuował swoje działania, tylko tym razem przeszedł do jąder, które zaczął gryźć. Jego ręce już nie mogły znieść bezczynności, w końcu po niedługiej chwili zaczęły gładzić jądra, a usta Luhana powróciły do członka. Demon był wystarczająco podniecony i nie musiał czekać długo na orgazm.
-Lulu..ah..ręką - anioł odsunął się, ale jego ręka dalej gładziła członka demona, aż w końcu ciało bruneta ogarnęło gorąco, a z penisa wytrysła sperma. Biała ciecz pokryła policzki i czoło Luhana, a kilka kropli spadło na włosy. Anioł jęknął pokornie i zamknął oczy jak ostanie wytryski wylądowały na jego piersi i otworzył usta żeby wylizać ostatnie kropelki kapiące z członka Sehuna.
-Połknij wszystko i zdejmij resztki z twarzy i włóż do ust.-  blondyn posłusznie to zrobił. Demon chwycił jego nadgarstek i rzucił na łóżko.
-Wiesz co Luhan? Kocham cię.
-Mmm.. zamknij się i pieprz mnie mocno. Chcę poczuć twój twardy kutas we mnie. - Sehun przetłumaczył to sobie na "Ja też cię kocham". I powrócił do pieszczenia swojego aniołka
-Nie mama żadnego smaru ani nic z tych rzeczy, więc będzie bardziej boleć. Mów kiedy mam ruszyć i tak dalej.
-Yhym...
Więcej słów nie było potrzeba. Sehun ułożył Luhana przodem do siebie i powoli zaczął wkładać pierwszy palec do dziurki. Jaki on jest ciasny. Mój fiut będzie się tam dusić. Demon spojrzał na twarz anioła, która nie wyrażała ani trochę bólu, co oznaczało, że może iść dalej. Dodał kolejny palec i w tym momencie Luhan jęknął co oznaczało, że pojawił się ból. Sehun by lepiej przygotować swojego aniołka do wtargnięcia jego członka do środka, zaczął wykonywać palcami ruchy nożyc. - Ngh.. Sehuniee~~.
Demon ruszał palcami szukając tego jednego miejsca, które spowoduje, że jego aniołek znajdzie się w siódmym niebie. Głośny jęk o ile nie krzyk świadczył o tym, że znalazł to czego szukał. Wyjął powoli palce przyłożył członek do dziurki.
-SEHUN! Kurwa!
W oczach anioła pojawiły się łzy, gdy tylko poczuł jak penis demona wchodzi i praktycznie rozrywa jego tyłek od środka.
Tak jak się spodziewał Sehun, jego członek dusi się z powodu braku przestrzeni wokół siebie.

-Uhh... jesteś taki ciasny...
-Ahh ... t..to chyba dobrze, nie?
-Wręcz bajecznie. I kto by pomyślał, że tak szybko ulegniesz...
-Nie się tego nie spodzieeee... aaa ..wał!... Nawet ja... ale wyszło to na moją korzyść..
-Bo wpycham do ciebie mojego penisa.
-Nie. Bo rozkochałem w sobie demona... chociaż to pierwsze to też.

Pozostają chwilę w jednej pozycji, by Luhan mógł się przyzwyczaić do wielkości penisa. -Ruszaj.- sapnął blondyn. Rozsądek demona rozsypał się na kawałki, jego erekcja wciąż rośnie, gdy tylko uświadamia sobie, że to nie sen, że to w realnym świecie pieprzy swojego aniołka, który za każdym jego mocniejszym pchnięciem, krzyczy jego imię z rokoszy.
Sehun pochylił się i zaczął ssać obojczyk Luhana.
-Boże! Ah! Kurwa!
-Lulu... Nie wzywaj mi tutaj boga, przecież to ja cię właśnie pierdole a nie on. - anioł w odpowiedzi wydał z siebie, wysokiej częstotliwości, pisk sygnalizując tym, że właśnie Sehun uderzył go w czuły punkt. Zawinął nogi wokół jego pasa, dając tym mu łatwiejszy dostęp do jego prostaty. Demon chwycił ręką członek blondyna, poruszając ją w rytm swoich bioder.

Po chwili z ust anioła, wydobyło się kilka erotycznych dźwięków, kiedy poczuł przychodzący orgazm. Jego sperma wytrysła na klatki piersiowe obojga kochanków, a po paru ruchach Sehun również doszedł, zapełniając wnętrze tyłka Luhana gorącą spermą. Wyczerpany demon wyłożył swojego członka, położył się obok swojego aniołka i przytulił jego spocone ciało do siebie.
-...
-...
-I co teraz?
-Nie wiem Lulu... Twój pan jest na pewno teraz niezadowolony, a...
-Nie o to mi chodzi! Idziemy spać czy będziemy mieć rundę drugą? Przyznam, że jestem wyczerpany, ale moja dupa domaga się więcej.
-Ty się zmęczyłeś? A co ja mam powiedzieć, przecież to ja odwaliłem całą robotę.
-To się zamieńmy.
-W snach. Nie dasz rady kochanie.
-A bo co?!
-Lulu jak jeszcze raz mi się sprzeciwisz, to twój słodki tyłeczek już nigdy nie poczuję mojego penisa w sobie, więc uważaj. Rozumiesz?
-Ej ! To nie fer!
-A chcesz powtórkę z klapsami?
-Ty jesteś...-przerwał jak tylko zobaczył poważną minę demona.- ... przepraszam... W takim razie chodźmy spać.
-W porządku... heh.. Kocham cię mój aniołku.
-Aniołku? Teraz raczej nowo narodzony diabełku... Ja też cię kocham. - ten moment był już nie odwracalny dla Luhana, gdyż złamał zakaz i tu nie chodzi głównie o to, że się kochał tylko o to, że zakochał się w odwiecznym wrogu swojego pana...




**************************************************************************************************

Także...no..>///////<
Przepraszam za błędy, a wiem, że jest ich sporo (głównie powtórzeń :P), ale mam nadzieję, że się podobało ..... >////////<.....

.  .  .

>//////<

Opinię zostawiam Wam ....

18 komentarzy:

  1. ha ha aż mi rumieńce na twarzy się pojawiły i te zdjęcie z łóżkiem :D Wyobraźnia działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebiste to jest. Serio. Czekam na next! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. - Pierdol mnie
    Dziękuję Ci. Polałam sobie całą ścianę sokiem!
    Czytam dalej. Uprawianie seksu.
    ... Kurwa ! Jak ja mam to opisać ?!
    To było zajebiste *-------*
    Mój Lulu... Boże....
    Czekam na dalsze części.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na wstepie przepraszam za brak polskich znakow, ale klawiatura ostatnio mi szwankuje. Czytam twojego bloga od dluzszego czasu i wydaje mi sie, ze piszesz niestety coraz gorzej. Sporo czasu zajmuje ci pisanie nowych rozdzialow, wiec mozna by sie spodziewac czegos naprawde dobrego, a tymczasem powyzszy twor sprawia wrazenie naskrobanego w pol godziny...
    Mylisz czasy i narracje - raz trzecioosobowa, raz pierwszo. Interpunkcja to totalna katastrofa, czasem zdania brzmia niezbyt skladnie. Zapisywanie dialogow, to znaczy interpunkcja po wypowiedziach i wielkosc liter po myslnikach (nie wspominajac juz o tym, ze poprawne w tego typu tekstach sa pauzy i polpauzy, o ile dobrze pamietam). Zrazil mnie tez ten "fiut" w opisach. Na pewno mozna zastapic go lepszym wyrazem. No i czysto subiektywnie - moim zdaniem zbyt szybka zmiana Luhana. Chwile temu byl przeciez grzecznym, idealnym chlopcem, a teraz mowi "Przyznam, że jestem wyczerpany, ale moja dupa domaga się więcej."? No coz.
    Nie chcialabym, zeby zabrzmialo to jak jakis hejt, ale lepiej wytknac komus bledy (przynajmniej ogolnikowo) niz napisac po prostu "fajne, chce wiecej". Bardzo lubie hunhan, a twoje pomysly sa ciekawe. Staraj sie bardziej i znajdz dobra bete C:
    Pozdrawiam i zycze weny. :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za taki komentarz. Właśnie potrzebowałam takiego "pouczenia".

      "...piszesz niestety coraz gorzej"- źle się poczułam gdy to przeczytała, ale mam świadomość tego, że tak jest.
      Piszę długo, ponieważ mam mało czasu na to. Wymyślenie nowego rozdziału i zrobienie z tego planu wydarzeń nie zajmuje mi długo, ale samo przepisywanie już gotowego opowiadania zajmuje mi dużo więcej. W tygodniu niestety nie mam dostępu do komputera i czas na wszystko mam tylko późnym wieczorem w sobotę. Wcześniej miałam więcej czasu dlatego pewnie rozdziały były dodawane szybciej i z mniejszą ilością błędów.
      Co do szybkiej zmiany postawy Luhana, to ogółem ta treść rozdziału miała być dodana gdzieś tak w w połowie całego opowiadania czy 5-6 rozdział, jednak pomysłów pomiędzy 3-4 rozdziałem miałam mało i nie mogłam dodać takich krótkich rozdziałów, więc poszłam za radą koleżanki i wstawiłem ten, bo gdybym miała wymyślić coś nowego o i to później przepisać to pewnie znowu trzeba by było czekać na kolejną część miesiąc.

      Niedawno zastanawiałam się nad tym czy nie znaleźć bety, ale z tego co się dowiedziałam, dobrą bete jest trudno znaleźć, a zanim taką znajdę to trochę czasu minie. Jednak z tego co napisałaś wynika, że wcześniej pisałam lepiej tzn., że muszę się tylko bardziej postarać. Wymieniłaś mi co robię źle i postaram się sama podszkolić w najbliższym czasie i mam nadzieję, że rezultaty będą widoczne.

      Jeszcze raz dziękuję ^^

      Usuń
    2. Przepraszam, rzeczywiscie zabrzmialo to zbyt dobitnie.
      Rozumiem brak czasu, a i domyslam sie, ze piszesz na kartce. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze na komputerze wszystko wychodzi lepiej, czesto dluzej, ale w sumie jak kto woli.
      Prawda, dobra bete trudno znalezc, ale taka tymczasowa tez sie przyda i troche bledow wyeliminuje, wiec jesli jednak sie zdecydujesz, to wal nawet do mnie C:
      Podoba mi sie to, jak przyjmujesz krytyke. Na klate, tak trzymac. Hwaiting c:

      Usuń
    3. Z przyjemnością skorzystam z oferty ^^ I jeśli mogłabym z tobą już teraz porozmawiać, to proszę napisać do mnie na gg bądź e-mail lub skype (dane są podane w menu : O mnie).

      Usuń
  5. *__________*
    Genialne.
    Czekam na next. <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Wchodze sobie na bloga i tam mi wyskakuje że wstawiłaś trzeci rozdział więc włączyłam i zanim przeczytałam pierwsze zdanie poszłam po mleko truskawkowe. Dobra otworzyłam wzięłam łyka i w międzyczasie zaczęłam czytać i dzięki, mam teraz całego laptopa ujebanego mlekiem >W< ale tak z grubsza to to jest... po prostu nie do opisania... no... no zajebiste!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. wiesz.. z jenej strony to cie nienawidze za to jak bardzo sie uzależniłam od HunHan *_____* z drugiej cię kocham, bo nawet jak długo czekam to sie opłaca. *^*
    dawaj mi tu następne ! *tup nogą*

    OdpowiedzUsuń
  8. Muahahahahah! XD Wiedziałam! ~ *_* Wiedziałam, że Luhan w końcu ulegnie! Troszkę szybko, ale to dobrze. Dłużej nie wytrzymałabym tej niepewności...:PP Wspaniały rozdział i jak zwykle...czekam na więcej. : D ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. OMO *.*
    Jestem w szoku, to jest zajebiste <3
    Najlepsze HUNHAN pod słońcem <3
    Czekam na ciąg dalszy ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. OMO! To było niesamowite! Ty jesteś niesamowita, że coś takiego napisałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Boskiee...skad ty pomysly bierzesz???...podziwiam^^...hunhan <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Ło matko ! Zaciekawiłaś mnie tym co piszesz. Stuprocentowa perfekcja. Uwielbiam twojego bloga ! *o* Zakochałam się w nim szczerze napiszę. Kocham HunHany wszelkiego rodzaju. Ten jest wyjątkowy, taki inny, jedyny w swoim rodzaju. Pozdrawiam gorąco i życzę dużo weny ! <33 Jeśli miałabyś ochotę i trochę czasu to możesz zawitać do mnie : kotori-katsu.blog.onet.pl :3 CZEKAM NA WIĘCEJ !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostro pojechałaś XD
    Ale ja chcę dalej czytać~~
    Pisz dalej!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostre to byłoo! ^^ Podobało mi się. XD No i ten tekst: "Lulu... Nie wzywaj mi tutaj boga, przecież to ja cię właśnie pierdole a nie on." - BOSKIII!!! <3 Hahahahahahah ;D Kocham to opowiadanie! <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 <3 Lecę czytać dalej!

    OdpowiedzUsuń
  15. J.a.k.i.e...t.o...j.e.s.t...z.a.j.e.b.i.s.t.e... - taka moja opinia, gdyż jestem jeszcze wstrząśnięta...

    OdpowiedzUsuń